WYKLĘCI 44 – post scriptum

Data: 9 grudnia 2018

 

Spektakl „Wyklęci” Teatru Nie Teraz (TNT) to na pewno jedno z najważniejszych w Polsce przedstawień teatralnych ostatniej dekady. Potwierdzają to reakcje widzów (szczególnie młodych), krytyków i komentatorów, a także – co może najważniejsze – opinie żyjących świadków historii. To bardzo piękne, mądre i ważne przedstawienie, mające ogromny wymiar historyczno-polityczny – jak napisano w jednej z recenzji.

Powie ktoś, że mówienie o wyjątkowości naszego spektaklu, to zbyt śmiała teza. Że przecież te kilka tysięcy widzów przez sześć lat od premiery, to tak naprawdę niewiele. Że przecież nic o tym nie mówiono w najważniejszych mediach i nikt przecież tego spektaklu nie widział na najgłośniejszych teatralnych festiwalach.

Tak, to wszystko prawda, ale nie tyle o naszym przedstawieniu, co o stanie kultury w III RP. To jest podobnie (oczywiście z zachowaniem wszystkich proporcji), jak z polskim podziemiem niepodległościowym po drugiej wojnie światowej. Podobno coś tam było, ale kto o tym wiedział. A jak wiedział, to lepiej żeby szybko zapomniał. A tak w ogóle to przecież byli bandyci…

Nie wiem, ale być może właśnie to wykluczenie z kultury ludzi kochających Polskę, ludzi deklarujących wiarę w Pana Boga, spowodowało, że TNT już w roku 2000 zajął się w swej pracy artystycznej tematem Żołnierzy Wyklętych i temat ten kontynuujemy do dzisiaj. A najważniejszym przykładem tej pracy jest właśnie spektakl „Wyklęci”, który swą premierę miał w roku 2012 i – mam nadzieję – będzie pokazywany jeszcze długo.

Zdawać by się mogło, że to polityczne wykluczenie TNT z możliwości działania minie po zmianie rządzących naszym państwem. Niestety, jak wiadomo, instytucje kultury są wciąż skutecznie okupowane przez postmarksistowski zaciąg hunwejbinów, a co za tym idzie, nie ma tam miejsca dla „katoli” i „faszystów”. Przez te wszystkie lata „Wyklęci” podróżowali po kraju – to fakt, ale – przy tych uwarunkowaniach – miało to charakter niemal undergroundowy. Zrozumiałem w końcu, że historia kołem się toczy i że teraz, jak już kiedyś to było, nie tyle chodzi o tworzenie dzieła, co o jego „dotarcie pod strzechy”. Tak narodził się nasz projekt WYKLĘCI 44., wsparty przez MKiDN, w którym to projekcie chodziło przede wszystkim o to docieranie do ludzi.  

Do prezentacji spektaklu „Wyklęci” wybraliśmy takie miejsca Polski, które w sposób specjalny związane są z pamięcią Żołnierzy Wyklętych – można rzec, takie genis loci. Przywołajmy te miejsca:  

25 sierpnia 2018 r. – wieś Królowe koło Głubczyc. Stary młyn, w którym w roku 1947 ukrywał się mjr Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszko”.

28 sierpnia 2018 r. – Gdańsk. Stacja Orunia – Gdański Archipelag Kultury. W ramach obchodów 72. rocznicy zamordowania Danusi Siedzikównej ps. „Inka”.

23 września 2018 r. – Lublin. Sala konferencyjne Instytutu Pamięci Narodowej. Spektakl dedykowany mjr Hieronimowi Dekutowskiemu ps. „Zapora”, dowódcy oddziałów partyzanckich AK, DSZ i Zrzeszenia WiN, w 100. rocznicę jego urodzin.

18 października 2018 r. – Dukla. Muzeum Historyczne – Pałac w Dukli. Spektakl dedykowany Żołnierzom Wyklętym walczącym na terenie gór i pogórza – mjr Antoniemu Żubrydowi ps. „Zuch”, Józefowi Kurasiowi ps. „Ogień”, por. Henrykowi Flame ps. „Bartek”. 

19 października 2018 r. – Kraków. Muzeum Archeologiczne. Prezentacja w dniu uchwalonego w Sejmie RP kilka dni wcześniej Narodowego Dnia Pamięci Duchownych Niezłomnych. Spektakl dedykowany ks. Władysławowi Gurgaczowi ps. „Sem”.

31 października 2018 r. – Tarnów. Pałac Młodzieży. Prezentacja wpisana w czas obchodów 100 rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę w mieście, które w dzień wcześniej, „Pierwsze Niepodległe” świętowało Dzień Pamięci o Zwycięskim Zrywie Niepodległościowym.

18 listopada 2018 r. – Babice k. Przemyśla. Sala Wiejska. Spektakl dedykowany Żołnierzom Wyklętym walczącym na Kresach południowo-wschodnich II RP – mjr. Anatolowi Sawickiemu ps. „Młot”, kpt. Władysławowi Hermanowi ps. „Globus” i „Kudak”, mjr Bronisławowi Zawadzkiemu ps. „Soroka”, kpt. Bronisławowi Zeglinowi ps. „Ordon”.

 

Jestem pewien, że dzięki temu projektowi, w roku 100 rocznicy odzyskania Niepodległości, oddaliśmy należny honor polskiej niezłomności rozumianej poprzez triadę: BÓG – HONOR – OJCZYZNA. Jednocześnie, odwołując się do integralnie polskiego romantycznego paradygmatu, wyrażonego w klasycznej mickiewiczowskiej frazie: „a liczba jego czterdzieści i cztery”, dotarliśmy z tym przesłaniem do setek widzów i przez sztukę teatru mogliśmy opowiedzieć prawdę o polskiej insurekcji antykomunistycznej po 1944 roku. Przy tym przywracaliśmy w świadomości ludzi autorytety prawdziwe, które tak bardzo chciano Polakom odebrać. 

 

Dzisiaj, gdy projekt WYKLĘCI 44 dobiegł końca, już dobrze wiem, że nie jest przypadkiem, iż właśnie taki zespół artystów wykonuje tę pracę, realizuje tę misję. Teatr to wojna o dobro i piękno. A spektakl TNT „Wyklęci”, jak żaden inny dotąd w naszej pracy, potrzebował do tej wojny prawdziwych żołnierzy. Takich ludzi, którzy byliby gotowi być odrzuconymi. Dokładnie tak, jak pierwowzory kreowanych przez nich postaci gotowe były umrzeć. I Opatrzność zdecydowała, że taki zespół powstał. Przywołajmy i zapamiętajmy tych ludzi: Ewa Tomasik-Adamczak, Aleksandra Pisz, Agnieszka Winiarska z domu Rodzik, Anna Warchał, Maciej Małysa, Przemysław Sejmicki, Ryszard Zaprzałka.

 

Tomasz Antoni Żak

Dyrektor Teatru Nie Teraz

 

 

Foto – Inka Wieczeńska, miejsce – Dukla.

 

 

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.