Recenzje

(…) Słuchając i patrząc na grę aktorów odnalazłem siebie, jako kogoś z „nie teraz”, zakorzenionego w przeszłości, w tym, co się nazywa Polskość, i kogoś, komu Polskość pojawia się, jako cel na horyzoncie.
(…)
Gra aktorów uwypukla fakt, można to fizycznie wprost odczuć, że ten spektakl został zbudowany właśnie na historycznej opozycji, która ujawnia się z całą siłą i dziś, bo jest wciąż blizną dla jednych, a dla innych raną, która się nie potrafi zasklepić, tworząc niezrozumiały dla obcokrajowców polski stygmat, widzialny znak rozdarcia Ojczyzny na wciąż nowe konfederacje spod znaku Baru i Targowicy.
(…)
Spektakl „Wyklęci” ustami aktorów zadaje nam pytanie o prawdziwą Polskę z „Nie – Teraz”, wieczną. Zadaje pytanie o Polskę, która potrafi zmieniać Polaków w prawdziwych ludzi. Ktoś, kto stawia pytanie:, „Co z ta Polską?”, otrzymuje odpowiedź godną pytania. Jest chora i nienormalna. Zapytaj siebie: Co z Tobą Polaku? Albo Ty masz rację albo Rejtan i Ci Wyklęci. (…)

Jan Maniak, Racja Rejtana
inTarnet.pl, 05 maja 2012

 

 

(…) To przedstawienie jest połączeniem wysublimowanego dzieła teatralnego z elementami dokumentalnymi przetworzonymi artystycznie. Jest poetyckim przywołaniem do apelu tych, o których pamięć przez kilkadziesiąt lat była przez władze komunistyczne skutecznie zabijana.
(…)
To bardzo piękne, mądre i ważne przedstawienie, mające ogromny wymiar historyczno-polityczny, powinno znaleźć dla siebie miejsce na gościnnych scenach teatrów profesjonalnych w stolicy, a także w innych miastach. (…) I jeszcze jedno: miejsce premierowej prezentacji, czyli mokotowskie więzienie na Rakowieckiej w Warszawie, nadało spektaklowi dodatkowo tragicznego wymiaru.

Temida Stankiewicz-Podhorecka, Wyklęci, do końca niezłomni
Nasz Dziennik, 07.05.2012