Recenzja

Każdy ma swoje echo. Pragnienie aby uciec, odejść stąd „gdzieś,

gdzie oczy poniosą”, pojawia się w życiu każdego. Niejednokrotnie

ssie nas dominująca chęć zmiany swego życia, bycia od jutra kimś

innym, rozpoczęcia wszystkiego od początku. Jeszcze raz, ale inaczej.

Szukamy samotności, która gdy przebrzmi już krzyk, okazuje się tylko

i aż kolejną drogą do bycia z kimś. Ale inaczej, mądrzej. Inny jesteś,

gdy stukoczesz butami o miejski bruk, inny na górskiej perci, inny

na szkolnym korytarzu, inny, wciąż inny. Chcąc być z innymi odpychamy

ich; nakładamy kolejne twarze, straszymy. Strachy na wróble, strachy

na innych ludzi, człekokształtne nasze echa. Inni na każdą pogodę,

na każdy wiatr inaczej dzwonią nasze „wystraszacze”, „odstraszacze”…

 

(T.A. Żak)