Pomiędzy 2 a 3 jest 1825 dni

Data: 27 listopada 2016

Kiedy pięć lat temu dwaj panowie – Bogusław i Grzegorz – w zdawać by się mogło niezobowiązującej rozmowie rzucili pomysł nakręcenia filmu, nikt nie podejrzewał, że to „na poważnie”. Pierwsze przymiarki mówiły o tygodniu pracy, a pierwsze pomysły scenariuszowe były tak szalone, że również ich autorzy traktowali je z przymrużeniem oka.

Tydzień zamienił się w miesiąc, ten w rok, a potem to już poooszło! W efekcie projekt powstawał cztery lata i wzięło w nim udział ponad 150 osób, pełniąc, swoją drogą, różne wymienne funkcje w realizacji filmu – od przenoszenia reflektora po bycie aktorem. Praca odbywała się o każdej porze dnia i roku. Były dni zdjęciowe ciągnące się tygodniami i były całe tygodnie, kiedy film „leżakował”. Ekipa realizacyjna przejechała dziesiątki kilometrów po samym Tarnowie i okolicach (była też w Nowym Sączu). Zaliczono dziesiątki plenerów i więcej niż dziesiątki wnętrz. Film rejestrowano w budynkach szkolnych, fabrycznych, zamkowych i prywatnych. W piwnicach i na strychach, w pałacu i w wiejskiej chacie. Na planie pojawił się nawet koń i to w znaczącej roli.

Zarejestrowano około 500 godzin materiału filmowego, około 50 godzi materiału muzycznego tła i napisano nie mniej jak 500 słów napisów filmowych. Jednej rzeczy tylko nie rejestrowano – mowy ludzkiej. Co zrozumiałe, bo jego szaleni twórcy postanowili odrzucić 4D, albo i 44 D i zrobić dzieło nieme. W filmie wykorzystano nie mniej jak 200 różnych kostiumów, a białej farby do charakteryzacji twarzy zużyto ze dwa worki.

A jak 2 i 3 oraz 1825? To proste. Idąc wspak: tyle dni liczy sobie pięć lat. 3 dnia grudnia zaplanowano premierę, a 2 to liczba tych, którzy to szaleństwo rozpoczęli, aby mogły to oglądać tysiące!

Serdecznie zapraszamy na premierę filmu „TodMachine” – 03.12.2016, godzina 15:30, Kino Marzenie – Tarnów.

TodMachine” reż. Bogusław Kornaś, scenariusz: Bogusław Kornaś i Grzegorz Stokłosa.

 

Znalezione obrazy dla zapytania projekt współfinansowany z budzetu miasta tarnowa