,,Między spektaklami”, czyli kilka słów o nas samych

Data: 21 sierpnia 2019

 

Przez kilka ostatnich tygodni na naszym facebook’ owym profilu mogliście przeczytać o tym, co robią członkowie TNT wtedy, gdy … nie zajmują się teatrem. Nie jest dla nas zaskoczeniem, że aktywności jest tak dużo – jedne dotyczą szeroko rozumianego rozwoju osobistego i podróżowania, inne są realizacją pasji i oscylują na pograniczu nauki i sztuki. Nieskromnie trzeba nam stwierdzić, że współpraca z ludźmi, którzy są tak różni, ale łączy ich energia do działania i nieustannych poszukiwań, jest inspirująca i motywująca. Zapraszamy do poznania Nas z nieco innej perspektywy.

 

Między spektaklami #1

Ryszarda Zaprzałki nie musimy Państwu przedstawiać. Ale niezwykle miło nam przedstawiać jego twórczość, bo ta po prostu trafia do naszych serc. Nasz Przyjaciel, Ryszard, zupełnie niedawno wydał swój dziewiąty już tom poezji.

Wiersze opublikowane pod nazwiskiem Ryszard Smagacz to liryczne drobiazgi, w których nadzieja przeplata się ze smutkiem i tęsknotą za tym, co dobre i piękne.
Znajdziecie tam słówko o tym, dlaczego warto zerkać na słońce nawet wtedy, gdy widoczne może być tylko przez poszarpaną i porwaną tkaninę ludzkich emocji i przekonań.
Są tam wersy o tym, dlaczego maj tak bardzo boli i że niekoniecznie trzeba ten ból w sobie dusić.
Przeczytacie też zapiski bardzo intymnego przeżywania świata, który przemija i czeka, by ktoś kolejny raz go podpalił… Gratulujemy Ryszardowi!

Pozostaje nam z niecierpliwością czekać na spotkania autorskie z Ryszardem. Chociaż, że względu na naszą wspólną pracę, takie ,,mini-spotkania autorskie” zdarzają się nam całkiem często.

 

 

 

Między spektaklami #2

Czy wiedzieliście Państwo, że Ola rysuje? My wiemy, widzieliśmy i jesteśmy zachwyceni!
Tak o swojej pasji mówi sama zainteresowana: ,,Rysowanie, malowanie – tworzenie czegoś na papierze, jest bardzo ważną częścią mojego życia. Od dziecka uwielbiałam ten czas, kiedy mogę się wyciszyć i skupić tylko na tym, co powstaje na kartce.

Bo rysowanie działa na mnie właśnie relaksująco i jest rozrywką – nie czuję żadnej presji tworząc jakąś pracę, często słucham w tym czasie muzyki klasycznej. Lubię próbować różnych stylów i cały czas szukam, uczę się, ćwiczę warsztat. Marzę o tym, żeby w przyszłości stworzyć ilustracje do jakiejś książki dla dzieci.”

Czekamy zatem na książkę, która porwie nas nie tylko świetnie skrojoną fabułą, ale – co ważniejsze – pięknymi ilustracjami w wykonaniu Aleksandry.

 

 

Między spektaklami #3

Na pewno znacie Państwo zdjęcia Oli – możecie je obejrzeć na stronie internetowej i facebook’u naszego Teatru.  Zapewniamy Was jednak, że Aleksandra Żak nawet wtedy, gdy nie fotografuje nas, fotografuje nadal  Może nawet więcej i częściej, bo z głębi serca i z potrzeby ducha. 
O swojej pasji mówi tak:

,,Patrzę na miejsca, czas, ludzi. Fotografuję, a więc utrwalam, rejestruję, ale przecież nie tylko. Podróżuję. Potrzeba patrzenia i widzenia więcej, to impuls do podróży – długich i krótkich, bliskich i dalekich. I znów fotografuję. Tak się dzieje od dawna. Zdjęcia zastępują mi słowa, całe zdania. Są formą komunikacji nie tylko ze światem zewnętrznym, ale przede wszystkim ze sobą. Cieszy mnie ten dialog. Rozwija. Pozwala odpocząć. Bywa pracą.”

Zazdrościmy tego idealnego balansu między pracą i pasją . Życzymy Oli i sobie, fanom jej fotografii, wielu chwil, o których warto w taki sposób opowiadać.

 

Między spektaklami #4

Nasza Ewa to zdecydowanie zasługuje na miano człowieka renesansu⌛️
Dla tych, którzy ją znają nie będzie zaskoczeniem, że nowinki techniczne i informatyczne to jej kolejna pasja. Ewelina Tomasik naprawdę dobrze się na tym zna! ☺️ Zresztą, przeczytajcie Państwo sami:

,,Czasami mam ochotę coś napisać. Nadmiar pracy zawodowej i… lenistwo nie pozwalają mi na robienie tego zbyt często, ale czasami dają się przełamać. Najczęściej, gdy porywają mnie obejrzane filmy lub spektakle. Wtedy piszę recenzje. Zachęcam do czytania na założonym przeze mnie blogu: http://www.ewatom.ayz.pl Piszę też wiersze, powieści, eseje i dramaty. Ale tym się jeszcze w sieci nie chwalę. Pierwsze leżą w przysłowiowej szufladzie, ostatnie – wystawiam na scenie z moją młodzieżową grupą teatralną Á propos. Poza tym programuję, szczególnie aplikacje webowe – tu odsyłam do mojej dyplomowej strony internetowej pisanej w języku HTML, CSS, PHP, MySQL: http://ewa-tomasik-aktor.pl. Znam też języki: C++, Java, Python, C#. interesują mnie aplikacje graficzne typu Corel. A poza tym – nauczam języka polskiego, jestem starym i niepoprawnym polonistą.”
*
Bardzo się cieszymy, że nasza Koleżanka realizuje się w tej materii a ponadto zapewniamy, że w wyjaśnianiu technicznych szczegółów swojej pasji cechuje się iście anielską cierpliwością.

 

Między spektaklami #5

Na pytanie ,,Co tam w wielkim świecie słychać? ” odpowiedzi udzieli najszybciej Karol Piotr Zapała. On to, proszę Państwa, podróżować się nie boi. Trzeba jednak zaznaczyć, ze nie jest to podróżowanie po utartych szlakach turystycznych, ale odwrotnie – docieranie tam, gdzie niewielu się chce. A szkoda, bo jak udowadnia nasz Kolega -warto. Opowiada o tym tak:

,,Podróżowanie to Wolność. Brzmi banalnie. Ale co zrobić , jak banał oddaje prawdę? A wolność najlepiej smakuje w parze z Miłością . Zatem najlepiej podróżować w gronie ukochanych i najbliższych… I tak od lat już kilku realizujemy tę rodzinną pasje i sposób na „wolne”. Czasem są to krótkie, jednodniowe wypady, czasem kilkudniowe, a raz do roku, w wakacje mamy swój rodzinny „święty czas” – ruszamy „w długą”… Rekordowa wyprawa trwała 30 dni. I nawet przygody typu zerwany pasek rozrządu na chorwackiej wsi zabitej dechami, nie jest w stanie tego czasu zohydzić. A ponieważ sporo osób nas namawiało, śledząc nasze fejsbukowe relacje z podróży, żebyśmy jakiś blog podróżniczy stworzyli, daliśmy się namówić i tak zrodziły się ZAPAŁCZANE PODRÓŻE.”

Trochę zazdrościmy tych wojaży i jednocześnie zachęcamy -,,Podróżuj, Karolu i pisz jak najwięcej!”

 

Między spektaklami #6

Szef, szefo, Wodzu… pozwolicie Państwo, że inne pieszczotliwe określenia naszego Dyrektora pozostawimy dla siebie  Niektórzy pytają nas wciąż, co robi Tomasz A. Żak między spektaklami. Proponujemy zadać pytanie – czego nie robi?⌛️  Zapewniamy, że gdybyśmy chcieli opowiedzieć Wam o pozateatralnych pasjach Tomasza, zdecydowanie zabrakłoby na nie miejsca w tym poście. Spróbujemy zatem szepnąć słówko o tej aktywności, którą sam wyróżnił jako najbardziej potrzebną jego wrażliwości i sercu. Albo jeszcze lepiej – zerknijcie na to, co sam napisał:

,,Dwa, a czasami i trzy etaty nie dają wielu okazji na „bycie po godzinach”. Od lat – powiedzmy – wielu, tak to wygląda. Nic więc dziwnego, że „ku czemuś biegnąc” z życiem i teatrem, właśnie w bieganiu prawdziwym odnajduję to coś, co dopełnia mnie emocjonalnie. 
Samo chodzenie po górach to było trochę mało. Na wspinaczkę, czyli wyjazdy w Tatry, brakuje czasu. Więc nocami, prawie jak w dzieciństwie, podróżuję palcem po mapie i planuję, gdzie pobiegnę jutro albo chociaż w następnym tygodniu. No i biegam. Zdradzę, że choć większość beskidzkich i bieszczadzkich szlaków (a także plaż i lasów) już mnie zna, to i tak za najbardziej honorny uważam swój udział w Biegu Tropem Wilczym, od Głubczyc po Królowe, gdzie po wojnie ukrywał się major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”.  A że też dużo piszę, to pewnie dlatego, że robienie teatru, oprócz kochającej rodziny, bliskich ludzi, potrzebuje jeszcze innych dodatkowych impulsów, innej przestrzeni w głowie. No i to dzieje się u mnie i „po godzinach” i „w trakcie”. „

Pozostaje nam przyznać, że nam też podobają się te podróże i wszystko, co dzięki nim powstaje. Obiecujemy też, że chętnie dołączymy do tych inspirujących biegów plażą (na fotografii) pod warunkiem, że pobudka nie będzie o 4 rano. Chociaż….kto wie, może i tak się skusimy 🙂

 

Między spektaklami #7

Od czytania to u nas zdecydowanie jest Agnieszka. Często łapiemy ją na tym, jak gdzieś w zaciszu przewraca kartki ulubionej powieści. Podobno ostatnio skrupulatnie planuje każde książkowe zakupy. W teatralną podróż niemal zawsze zabiera ze sobą książki licząc na to, że uda się do nich chociaż zajrzeć, choć na chwilę  O swojej pasji mówi nam tak:

,,Czytam, bo jestem. Po książkę sięgam wtedy, gdy mi dobrze i w dni, w które jest nieco trudniej. Jestem monotematyczna w wybieraniu dla siebie prezentów i w kupowaniu podarków innym – niemal zawsze jest to jakaś rzecz do czytania 🙂 Ostatnio mocno angażuję się w różnego rodzaju akcje mające promować czytelnictwo. Skończyłam kurs biblioterapii i kiedyś chciałabym nieco mocniej zaktywizować się na tej płaszczyźnie. Od jakiegoś czasu dzielę się swoimi książkowymi zachwytami na blogu Kresy zaklęte w książkach Przeczytacie tam recenzje dzieł, które traktują o świecie, za którym chyba trochę tęsknię, a który już nie wróci. Piszę też dla Kultura na co dzień, ale tutaj już mówimy o współczesnych tekstach, nowościach wydawniczych i literackich eksperymentach. Jest jeszcze jedna pasja (oczywiście związana z książkami), która czeka na to, bym poświęciła jej więcej czasu. To stylistyka języka polskiego, której wciąż się uczę, i do której staram się podchodzić z pokorą. „