List prawie na koniec roku

Data: 8 grudnia 2014

Szanowni Państwo!
Drodzy Przyjaciele!

Zaczynam pisać w ostatni dzień listopada, a zaraz, za godzin parę pierwszy dzień grudnia. Kończy się Rok Pański 2014. To był wyjątkowy rok dla Teatru Nie Teraz i dla mnie osobiście również. Już pięć lat temu, w związku z okrągłą, 30 rocznicą działalności TNT pisałem, że każdy kolejny rok, to dla takich jak my, działających w permanentnym offie, będzie jubileuszowym. No i właśnie kończy się taki kolejny rok, już nasz 35-ty. Tym razem nie „dmuchaliśmy” w rocznicowy balon, a i tak Opatrzność zechciała sprezentować nam prezenty szczególne i właśnie, jak i ten rok – wyjątkowe. A do tego jeszcze będzie nas odtąd wspierał Ryszard Smożewski. O co tutaj chodzi? Wyjaśnienia proszę szukać w tekście. 

krzyzne

Zacznę od ludzi, od Was Drodzy Państwo, a spotkania z Wami są jak wchodzenie na kolejną górską przełęcz, za którą otwiera się coś nowego, zaskakującego i pięknego zarazem. Czy zawsze tak jest? Nie. Wcale nierzadko z przełęczy nic nie widać, bo wokoło mgła albo przed oczyma rozciąga się ciemna dolina. Ale dzisiaj chcę pisać tylko o pejzażach tak zachwycających, jak ten, który roztacza się z Przełęczy Krzyżne w pogodny tatrzański wieczór. Taki mam nastrój.

Od stycznia prezentowaliśmy w całej Polsce trzy nasze „firmowe” spektakle („Ballada o Wołyniu”, „Wyklęci”, „Dzień gniewu”) oraz nową premierę Teatru Nie Teraz – „Kreon 2010”. W sumie było to 25 pokazów i ok. 2000 widzów. Myślę, że średnia frekwencja na spektaklu (ok. 80 osób), to powód do całkiem sporego zadowolenia, tym bardziej, że aż 20 razy do oczekującego nas widza musieliśmy podróżować. Łatwo obliczyć, że rodzinny dla TNT Tarnów mógł tylko pięciokrotnie uczestniczyć w występach swojego (?) teatru, ale za te pięć spektakli wiąże się z najważniejszą od lat zmianą w naszej historii. Oto od września TNT znalazł miejsce dla swych prac warsztatowych i prezentacji spektakli. Tak się zaczyna opowieść o pejzażu wypełnionym wspaniałymi ludźmi. Oto dyrekcja i grono pedagogiczne tarnowskiego Gimnazjum nr 4 im. Jerzego Brauna zaprosiło TNT w swe progi, rozszerzając w ten sposób wyjątkową ofertę edukacyjną tej szkoły i szlachetny pomysł wychowywania przez sztukę. Dyrektor, pani Barbara Kuklewicz i polonistka Krystyna Przybyło, to na pewno „matki chrzestne” tej inicjatywy, ale swoistego patrona tej zmiany dotychczasowej wegetacyjnej formuły istnienia TNT w Tarnowie upatruję w prof. Kazimierzu Braunie, który nasz zespół i mnie osobiście obdarza swoją przyjaźnią i ciągłym „zaoceanicznym” duchowym wsparciem.

Upływające miesiące związały nas bardzo mocno z dwoma środowiskami, niezwykle ważnymi i każde na swój sposób bardzo potrzebnymi Polsce. Nieco upraszczając zakres działalności krakowskiego Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi oraz związanych z nim – internetowego portalu i czasopisma Polonia Christiana, można by napisać, że zaangażowani w to dzieło ludzie kultywują bezcenny dla naszej Ojczyzny skarb Tradycji katolickiej. Natomiast w przypadku warszawskiego Stowarzyszenia „Solidarni 2010”, znów nieco upraszczając, mamy do czynienia z grupą osób, które w wyjątkowo zdeterminowany sposób rekonstruują „błądzący we mgle” polski patriotyzm, a punktem odniesienia tych poczynań jest dla nich katastrofa smoleńska. Wygląda na to, że artystyczna aktywność TNT znalazła w końcu swoje konkretne organizacyjne i ideowe punkty odniesienia, a tym samym przestaliśmy być „samotną wyspą”. Fakt ten daje wiele radości, ale też jest sporym wyzwaniem i zobowiązaniem jednocześnie. Przy tym nie należy tutaj zapominać o naszym zaangażowaniu w pamięć i żywą, twórczą obecność Kresów w polskim dziś i jutro, co wiąże się nie tylko ze spektaklem „Ballada o Wołyniu”. Szczęśliwi jesteśmy spotykając na swojej teatralnej drodze takich kresowych Przyjaciół i Nauczycieli, jak Stanisława Wiatr-Partyka, Ewa Siemaszko, Stanisław Srokowski, Edward Kupiniak czy Marysia Pyż-Pakosz. A to przecież tylko niektórzy z nich.

Waganckie podróżowanie TNT uświadamia, że po pierwsze Polska jest, a po drugie, że na pewno nie ma jej w „zaprzyjaźnionych telewizjach”. I wszędzie tę Polskę definiują sobą konkretni ludzie. W tym roku w Zgorzelcu spotkaliśmy Janinę Słabicką, a w Białymstoku Andrzeja Kierzkowskiego, Roberta Pawłowskiego i Jerzego Binkowskiego; w Poznaniu Ewę Krawiecką i Wiesława Ratajczaka, a w Radomiu Krzysztofa Staniosa; natomiast w Warszawie niezawodnymi Przyjaciółmi są Hanna Dobrowolska, Anna Lewak, Eliza i Grzegorz Kutermankiewiczowie oraz Magdalena Jęczmyk i Lech Jęczmyk. Dodam jeszcze, że naprawdę dużą „robotę” dla upamiętniania pamięci wołyńskiego ludobójstwa mogliśmy wykonywać dzięki Andrzejowi Szlęzakowi ze Stalowej Woli.

W tym roku zdarzyła się też rzecz zaskakująca, a zdarzyła się dzięki inicjatywie i dużej pracy aktorki naszej sceny – Magdaleny Zbylut. Oto po raz pierwszy od bardzo dawna nasz projekt „Wiatr Wolności” uzyskał wsparcie finansowe publicznymi pieniędzmi i to od razu w sposób spektakularny, zajmując pierwsze miejsce w konkursie grantów samorządu Małopolski. W efekcie mogliśmy zrealizować cykl warsztatów teatralnych dla kilkunastoosobowej grupy młodzieży z powiatu tarnowskiego, zakończonych kilkoma pokazami wspaniale odbieranego przez publiczność patriotycznego widowiska. Tutaj ogromną pomoc, zresztą nie po raz pierwszy otrzymaliśmy od Starosty Tarnowskiego oraz od dwóch miast – Tuchowa i Zakliczyna. Największą dla nas nagrodą była jednak radość i duma młodych uczestników tego projektu z tego, co zrobili, z tego, w czym brali udział. Okazuje się, ze można z młodymi Polakami nie tylko rozmawiać o tam jak tutaj jest źle, ale także o tym, jak ważna jest Ojczyzna i jak istotnym dla nich jest bycie Niepodległymi. Do takiej pracy trzeba wracać jak najczęściej.

Długie lata takiej właśnie pracy TNT zostały w tym roku bardzo mocno zauważone. W Konkursie „Strażnik Pamięci”, organizowanym przez tygodnik „Do Rzeczy”, znaleźliśmy się w elitarnym gronie pięciu nominowanych instytucji, uznanych za te, które poprzez swoją działalność dbają o pamięć o polskiej historii. 11-go listopada szef TNT został uhonorowany wyróżnieniem w tegorocznej edycji Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza za książkę „Dom za żelazną kurtyną. Listy do Pani S.”. Te okoliczności spowodowały także spore zainteresowanie Teatrem Nie Teraz, co pięknie wybrzmiało m.in. w laudacji wygłoszonej przez Rafała Ziemkiewicza. A dzień wcześniej, podczas uroczystości w Muzeum Niepodległości w Warszawie, za kultywowanie w teatralnej pracy artystycznej idei narodowej T.A. Żak został uhonorowany medalem 150-lecia urodzin Romana Dmowskiego. Ten wieczór spuentowali aktorzy TNT prezentując widowisko teatralne pt. „Samuel Zborowski”, oparte na tekstach Juliusza Słowackiego, Ferdynanda Goetela i Jarosława Marka Rymkiewicza.

A przed nami… kolejne przełęcze, kolejne góry do zdobycia. Czy będzie łatwiej? Być może, ale to właśnie jest tak, jak w górach prawdziwych – im wyżej wejdziesz, tym więcej tych gór widać. O konkretnych planach spróbuję napisać już w nowym roku; niechaj nam się to trochę poukłada. A żeby to układanie było skuteczne, to postanowiliśmy zrobić coś, co może dać nam więcej siły, więcej takiego – powiedzmy – duchowego wsparcia. Mamy już w naszym – co podkreślam – w naszym Gimnazjum nr 4 salę prób, mamy swoje zaplecze i mamy scenę. Być może jest to jedyny w Polsce taki mariaż teatru i szkoły. To miejsce wymaga jeszcze wielu udoskonaleń technicznych, ale już teraz, za zgodą dyrekcji szkoły podjęliśmy decyzję, aby ta scena nosiła imię Ryszarda Smożewskiego. Ten wielkiej klasy artysty artysta teatru, który Tarnów ukochał wyjątkowo, a miejskiej scenie, Teatrowi im. Ludwika Solskiego oddał całe swoje serce, niestety dotąd nie tylko nie jest tam uhonorowany, ale wręcz się o nim zapomniało. Chcemy to zmienić i najlepszego dyrektora w dziejach „Solskiego” postanowiliśmy uczynić od Nowego Roku 2015 Patronem sceny Teatru Nie Teraz. Oficjalną uroczystość planujemy zorganizować w drugiej połowie stycznia, przy okazji zaplanowanych na ten czas na tej scenie prezentacji TNT. Wkrótce powiadomimy o dokładnym terminie. Mamy nadzieję, ze będzie to okazja do spotkania się wieloma naszymi Przyjaciółmi. Zapraszamy!

Tomasz A. Żak