Artysta i klaun

Data: 29 czerwca 2015

Artysta, tak w ogóle jest kimś zupełnie innym niż klaun. Nie nosi maski i jeszcze obdziera z masek rzeczywistość, w której jest i chce być. Bywa, że swoim dziełem zachwyci, wzruszy, rozśmieszy. Bywa, że skłoni do spojrzenia na siebie samego. Bez artysty byłoby jakoś szaro wkoło nas i w nas.

Aby uczcić Kazimierza Karwata, człowieka niemal wszechstronnie uzdolnionego, poetę, malarza, rzeźbiarza, wrażliwca o wielkim sercu, wśród muzyki i zabawy z dziełami artysty przeszliśmy ze skweru o. Kokocińskiego do Galerii Hortar, w której gospodarze przygotowali ekspozycję dzieł samego Karwata oraz jego dzieci i wnuków. Zaczarowane te obrazy Karwata. Nagle okazuje się, że znajome przestrzenie nie są tak do końca znajome, skoro skrywają w swoich kształtach i kolorach tajemnicę, którą dostrzega artysta, którą zamyka gdzieś w swoich dziełach. Kreska, barwa, kształt nadany znajomym drzewom, budynkom pozwala trochę go poznać, trochę bardziej podziwiać świat, który wkoło, i być może w nim.

Parada Klaunów była, jak się początkowo zdawało zaskakującym sposobem na uczczenie twórcy, jakim jest Kazimierz Karwat. Ale przecież artystę, tak w ogóle coś jednak łączy z zabawiąjcym publiczność dziwakiem w kolorowej peruce i czerwonym nosem, a czasem z małą łezką. Czasem publika się śmieje, częściej jednak podziwia i wzrusza jego losem. Burzenie pomników pozwala na jedno – na dotarcie do prawdziwego człowieka, a później do sedna jego sztuki. I o to w tym wszystkim chodzi. Cieszy nas, że tak wielu dołączyło do nas w tej artystycznej procesji, że zaangażowało się tak wielu. Mam nadzieje, że dzięki paradzie i wystawie dzieł Karwata i członków jego rodziny zrobiło się jakoś mniej szaro w nas samych.

Agnieszka Rodzik

Galeria zdjęć autorstwa Aleksandry Żak:

IMG_6715-2
IMG_6722-2
IMG_6723-2
IMG_6733-2
IMG_6746-2
IMG_6747
IMG_6751-2
IMG_6758-2
IMG_6778-2
IMG_6794-2
IMG_6903
IMG_6807-2
IMG_6826-2
IMG_6863-2