„Intuicje przydrożne", to jedyne niezależne czasopismo spoÅ‚eczno – kulturalne, ukazujÄ…ce siÄ™ w Tarnowie i w regionie tarnowskim.
PoczÄ…tki „Intuicji” siÄ™gajÄ… 2001 r., kiedy to w Tarnowskiej Grupie Literackiej „JaskóÅ‚ka” narodziÅ‚ siÄ™ pomysÅ‚ utworzenia czasopisma, w którym można by promować lokalnych twórców, literatów – poetów, prozaików; w którym mogliby również zabierać gÅ‚os publicyÅ›ci.
WydawcÄ… czterech pierwszych numerów „Intuicji” byÅ‚a „JaskóÅ‚ka”, a redaktorem naczelnym od poczÄ…tku byÅ‚ Tomasz A. Å»ak, dziennikarz, a jednoczeÅ›nie szef Teatru Nie Teraz. W roku 2003 prawa do wydawania przejęło Stowarzyszenie Teatr Nie Teraz, rozszerzajÄ…c znaczÄ…co zawartość kolejnych numerów o materiaÅ‚y zwiÄ…zane z szeroko rozumianym Å›wiatem teatru.
Każdy numer to okoÅ‚o stu stron tekstów autorów z kraju, a także z zagranicy – esejów, szkiców, utworów, recenzji, reportaży, a także artystycznych fotografii. Naszymi autorami sÄ… osoby nieznane, znane tylko lokalnie i także te, których nazwiska sÄ… bez problemu kojarzone. Wszystko w wyjÄ…tkowej szacie edytorskiej i – co ogólnie jest podkreÅ›lane – na bardzo wysokim poziomie merytorycznym.
Każdy numer „Intuicji” to przedsiÄ™wziÄ™cie caÅ‚kowicie prywatne, wydawane bez staÅ‚ej pomocy instytucji budżetowych, a jedynie „z niewielkÄ… pomocÄ… swoich przyjacióÅ‚”.
Od pierwszego numeru „Intuicje” sÄ… niepoprawne politycznie.
Bo piszemy o Polsce. Bo bardzo poważnie i bardzo zobowiÄ…zujÄ…co traktujemy patriotyzm. Bo w konsekwencji uważamy, że za OjczyznÄ™, kiedy potrzeba, to warto umierać. Bo dumni jesteÅ›my ze znaku Krzyża, który definiuje PolskÄ™ i EuropÄ™.
Od pierwszego numeru przypominajÄ… Czytelnikom zapoznane wartoÅ›ci, miejsca i ludzi. TÅ‚umaczÄ…, że mitem jest budowanie czegokolwiek w oderwaniu od korzeni i historii. A obecne narzucanie nam „nowej kultury” i „nowej ekumenicznej religii”, to tylko kolejny totalitarny eksperyment, majÄ…cy na celu stworzenie „nowego czÅ‚owieka”.
„Intuicje” zapraszajÄ… do wspóÅ‚pracy wszystkich myÅ›lÄ…cych podobnie i wszystkich , dla których nasze myÅ›lenie jest interesujÄ…ce lub nawet kontrowersyjne. Nie gwarantujemy intratnych honorariów, ale możemy zapewnić wyjÄ…tkowÄ… satysfakcjÄ™ i pewność braku jakiejkolwiek - także salonowej – cenzury.









