11 lipca 1943 załamał się świat..

Data: 11 lipca 2018

        W tzw. Krwawą Niedzielę banderowcy napadli na około 99 polskich wiosek. Była to akcja zorganizowana i przemyślana. Polacy zostali zaskoczeni w domach, kościołach, gdzieś przy swoich obejściach. Celem ukraińskich nacjonalistów było całkowite i bezwzględne ,,pozbycie się” Polaków ze wschodnich ziem Rzeczpospolitej – Wołynia, Podola, Galicji Wschodniej.

Mordowano mężczyzn, kobiety, dzieci, starców, księży a także tych Ukraińców, którzy zdecydowali się pomagać swoim sąsiadom. W bestialski sposób zabito przyjaciół i znajomych.
Jak można przeczytać we wspomnieniach osób, które przeżyły pogromy, przed wojną Kresy były przestrzenią, w której zgodnie funkcjonowały różne kultury a sąsiedzi, których różniła wiara i narodowość, szanowali swoje obyczaje i tradycje.
Do czasu…

        Niektórzy twierdzą, że wspominanie tych wydarzeń, jest cichym oddawaniem hołdu upowcom, których celem było, by pamięć o rzeziach nigdy nie osłabła i ciągle budziła w ludziach strach. Czy jednak puste pola Wołynia nie są świadectwem, że cel był zgoła inny – pogrzebanie nie tylko ludzi ale także pamięci o nich?!

***

Po wioskach rozsianych gdzieś w pięknej przestrzeni Wołynia i Podola, nie pozostał żaden ślad! 
Tym śladem musi być dzisiaj nasza pamięć.