Aktualności

KONIEC ŚWIATA, odsłona 3

        Myślę, że „od zawsze” moje wchodzenie w taki czy inny spektakl zakładało najpierw zbudowanie tzw. przestrzeni duchowej. Chodzi tutaj o coś, co nazywam „pejzażem wewnętrznym” każdej kreowanej przez aktorów postaci. Aktor, zanim weźmie do ręki tzw. egzemplarz (scenariusz), najpierw musi spotkać się ze światem i emocjami, które stworzyły i formowały postać jego bohatera. To niejednokrotnie bywa bardzo trudne, a znalezienie adekwatnej do potrzeb rzeczywistości, czasami metaforycznej, jest kluczem do wspólnego ciągu dalszego. Stąd, jak się Państwo już słusznie domyślacie, tak ważnym był ten opisany już wyjazd do Harmęży. Oto wypowiedzi trójki aktorów na ten temat zarejestrowane na początku naszej pracy: Ania Warchał Moja obecność w tym spektaklu? Wszystko stało się szybko. Czasami zdarza się, że spada jakby z Nieba. I tak to odczytuję. Widzę w tym projekcie swój udział, to bardzo ciekawe, jak ta moja postać będzie się rozwijała, żyła....

czytaj dalej